Urząd Gminy Tomice
ul. Wadowicka 51
34-100 Tomice
Godziny otwarcia:
poniedziałek: 7:00 - 16:00
wtorek-czwartek: 7:00 - 15:00
piątek: 7:00 - 14.00
Dane kontaktowe:
+48 33 823 35 98
gmina@tomice.pl
Tomice / Aktualności / Sport / Kapitalny sezon piłkarski w naszej Gminie

Kapitalny sezon piłkarski w naszej Gminie

Opublikowano w dniu: w kategorii: Sport  

W ostatni weekend (17-18.06) rozegrano ostatnie spotkania sezonu 2016/2017. Podczas tej kolejki zapadło wiele ważnych rozstrzygnięć. Najważniejszym wydarzeniem był derbowy pojedynek Wikliniarza Woźniki z Dębem Tomice, który miał zdecydować o czołowych lokatach w ligowej tabeli B-klasy.

Pojedynek na szczycie, w którym obie drużyny stworzyły interesujące widowisko, a emocji nie brakowało do ostatniego gwizdka, zakończył się wygraną gości 2-0. Dzięki temu Dąb Tomice zachował 2 miejsce w tabeli i awansował do wyższej klasy rozgrywkowej. W przyszłym sezonie będzie rywalizował z zespołami A-klasy. Relacja z meczu poniżej.

Mimo porażki, bardzo dobry sezon ma za sobą Wikliniarz Woźniki. Dopiero drugi rok w B-klasie, a już jest to jedna z najlepszych drużyn i z pewnością jeden z kandydatów do awansu w przyszłym sezonie. Ten rok kończą na 4 miejscu z dorobkiem 40 pkt.

Kapitalny sezon ma również za sobą Skawa Witanowice, która dzięki 12 zwycięstwom spokojnie awansowała do B-klasy. Jesienią czekają więc kibiców kolejne derby, tym razem pomiędzy Skawą i Wiklinarzem.

Dobrym wynikam swoje rozgrywki zakończył też Orzeł Radocza, który po serii wiosennych zwycięstw znalazł się ostatecznie na 6 pozycji.

Wiele radości dostarczyły też swoim kibicom dziewczyny z Queens Witanowice, które walczyły w IV lidze kobiet – gr. małopolska zachód. W swoim pierwszym sezonie udowodniły, że trzeba się z nimi liczyć, zwłaszcza gdy występują w roli gospodyń. Nasze piłkarki w kolejnym sezonie z pewnością będą chciały udowodnić, że 6 miejsce nie zaspokoi ich ambicji.

„Wikliniarz Woźniki – Dąb Tomice 0:2 (0:1)

Nie było niespodzianki w meczu decydującym o awansie do klasy A. Dąb Tomice pokazał więcej jakości w grze i zasłużenie wygrał. Woźniczanie nie zaprezentowali się źle, szczególnie w pierwszej połowie. Potrafili postraszyć faworyta spotkania.
Przez pierwsze dwa kwadranse obie drużyny grały z respektem dla siebie, czyhając na wykreowanie perspektywicznej akcji. Wprawdzie premierowy strzał oddali goście (3 minuta), ale już w 6 minucie idealnej sytuacji nie wykorzystali miejscowi. Podcinka wychodzącego sam na sam z Wiechciem napastnika o centymetry minęła spojenie. Później kapitalnie w środku pola kilku rywali „przewiózł” Płoskonka, po czym zdecydował się na prostopadłe podanie do Łopaty, jednak użył nieco za dużo siły. Dąb nie pozostawał dłużny. Jego zawodnicy postraszyli Kapałę „szczupakiem”, a w następnej akcji ofiarna interwencja bramkarza uniemożliwiła strzał bardzo aktywnemu przez cały mecz Jamrozowi. W 30 minucie centymetrów zabrakło Łopacie, żeby dokładniej przelobować bramkarza, a w odwecie akcję na lewej stronie zapoczątkował Zybek, dograł na 7 metr do niepilnowanego Jamroza, a ten bez zastanowienia zapakował piłkę do „sieci”. W 40 minucie „poprawić” powinien Zybek, ale po raz kolejny bardzo dobrze interweniował Kapała, rzucając się odważnie pod nogi gracza z Tomic.
W pierwszych 45 minutach obie drużyny stworzyły podobną liczbę klarownych sytuacji. Szala przechyliła się na stronę Dębu biorąc pod uwagę rozwagę w budowaniu akcji i pewność w poczynaniach. Drużyna funkcjonowała na bazie wypracowanych schematów, co w szerszym spectrum znalazło odzwierciedlenie po zmianie stron.
Gdyby goście wykazali się większą koncentracją mogli zdobyć trzy gole. Zaczęło się dla nich kapitalnie, bo podwyższyli na 2:0 już w pierwszej akcji. K. Dyrcz rozprowadzał akcję środkiem boiska, poczekał aż w lewy sektor pola karnego wbiegnie Zybek, trącił do niego piłkę, a kapitan tomiczan pewnie, w drugim tempie, uderzył „po długim rogu”. W innych sytuacjach, które w środku pola pierwszym podaniem „pieczętował” K. Dyrcz zabrakło precyzji (Zybek, Jamróz, Skrzypek). Wikliniarz walczył o honorowego gola. Najbliżej dwukrotnie był Łopata. Najpierw wykorzystując nieporozumienie w linii obrony zdołał „dziubnąć” piłkę, ale ta zatrzymała się na słupku. Później uderzał z 8 metrów, ale dał okazję do wykazania się bramkarzowi celując w środek bramki.
Po meczu w euforyczny stan wpadli piłkarze z Tomic, wystrzeliły korki szampana, wykrzyczano klubowe motywacyjne hasła, nie zabrakło triumfalnego tańca na środku boiska.
– Wielka radość – krótko podsumowuje mecz trener Dębu Tomice Zbigniew Pytlowski. – Po kilkunastu latach wracamy do klasy A (Dąb ostatni raz grał na tym poziomie przed piętnastu laty, w sezonie 2002/2003 – przyp. red.). Były w sezonie momenty ciężkie, ale teraz jest czas na świętowanie. Drużyna na pewno będzie się rozwijać. Plan na ten mecz został wykonany w 95 procentach. Założyliśmy niski pressing, czyhaliśmy na kontrę. Może nie jest to gra piękna dla oka, ale przynosi skutki. Rywale rzadko dochodzą do bardzo dogodnych okazji. Po raz kolejny się powiodło. Odnośnie przyszłego sezonu mogę powiedzieć tylko tyle, że chcemy się wzmocnić kilkoma młodzieżowcami, zawodnikami w wieku 17-18 lat. Nie zamierzamy ściągać żadnych seniorów na siłę.
Gdyby woźniczanie na początku rundy nie zanotowali tak dużej liczby remisów, być może oni po ostatnim meczu sezonu cieszyliby się z awansu. Na kolejną szansę muszą poczekać rok.

Wikliniarz szybko stał się czołową drużyną klasy B, wcześniej długie lata mógł tylko marzyć o awansie do tej ligi. Jego kibice powinni być dumni ze swojego zespołu. Zakończony sezon był przecież najlepszym w jego historii. Woźniczanie uplasowali się na czwartym miejscu w lidze (40 zdobytych punktów), identycznym jak przed rokiem, gdy jako beniaminek zaskakiwali ligowych rywali, ale teraz poprawili punktowy dorobek (w sezonie 2015/2016 – 38 „oczek” i dużo gorszy bilans bramkowy).

PK – Sportowa Gmina Tomice”