Urząd Gminy Tomice
ul. Wadowicka 51
34-100 Tomice
Godziny otwarcia:
poniedziałek: 7:00 - 16:00
wtorek-czwartek: 7:00 - 15:00
piątek: 7:00 - 14.00
Dane kontaktowe:
+48 33 823 35 98
gmina@tomice.pl
Tomice / Aktualności / Sport / Golami „pachniało”, kibice musieli się zadowolić dwoma

Golami „pachniało”, kibice musieli się zadowolić dwoma

Opublikowano w dniu: w kategorii: Sport  

Druga kolejka rozgrywek klasy B i drugie derby gminy Tomice. Dąb podjął Orła, a potyczka zakończyła się remisem 1:1. Przyznać należy – sprawiedliwym, ze wskazaniem na radoczan. Obie drużyny mogły przechylić szalę zwycięstwa na swoją korzyść. Szczególnie trudno będzie graczom Orła zapomnieć sytuację z 90 minuty, bo grzechem jest w takich okolicznościach nie umieścić piłki w siatce…

Pierwsza połowa z „momentami”. W 5 i 7 minucie dobre okazje zmarnowali goście – najpierw strzał Gzeli przy „krótkim” słupku zatrzymał bramkarz, a w następnej akcji Łopata będąc na 8 metrze posłał piłkę 3 metry nad poprzeczką. Dąb „odgryzł się” również dwoma strzałami – Nowak wyjął piłkę spod poprzeczki po próbie Ornekiego, a Graca w czystej sytuacji „główkował” tuż obok słupka. To wszystko w początkowej fazie meczu.
W 14 minucie pozyskany przez gospodarzy z Orła Wojnar, podciął K. Danka i sędzia podbiegł do punktu oznaczającego 11 metr. Tam zameldował się Pustułka i w swoim stylu, pewnie, dał gościom prowadzenie z karnego.
Następnie znów oba zespoły wymieniły „uprzejmości” dwukrotnie. W Dębie zawiódł Pamuła, a w Orle Łopata – jego strzał odbił nogami bramkarz i P. Dziubany, który przyznać należy wykonał akcję meczu, nieco przypadkowo, ale jednak. Na linii pola karnego zaczął przeć naprzód mijając na małej przestrzeni czterech rywali, po czym zdołał oddać strzał. Futbolówka po rykoszecie wyszła za bramkę.
Po zmianie stron nieco odważniej ruszyli tomiczanie, ale długo nie mogli się przebić, bo akcjom brakowało sporo precyzji. Zresztą dokładnie to samo dotyczy Orła i pierwszy kwadrans minął na grze bezbarwnej. W końcu, po godzinie, aktywny T. Hareńczyk biegnąc z lewej strony wzdłuż pola karnego zamarkował strzał, po czym uderzył w idealnym momencie, poza zasięgiem obrońców i bramkarza. Od tego momentu boisko we władanie wzięły żywioł z chaosem, czemu sprzyjało coraz więcej miejsca i widoczny po obu stronach brak sił. Radoczanie dążyli do odzyskania prowadzenia, Dąb chciał na swoim terenie zdobyć komplet punktów, ale brakowało w jego poczynaniach przyspieszenia akcji i zdecydowania. W 67 minucie Ornecki sprawdził refleks Nowaka. Dziesięć minut później po jednej z niewielu składnych (z obu stron) akcji w tym meczu, „z przodu” mógł być Orzeł. Prostopadłe podanie ze środka dotarło na lewe skrzydło do M. Dziubanego, ten posłał futbolówkę na „długi” słupek, skąd minimalnie niecelnie głową mierzył Gzela. Po chwili piłka kopnięta z dystansu przez Kisiałę wylądowała na górnej części poprzeczki.
W drugiej połowie po obu stronach barykady zrobiło się sporo „wyłomów”, którymi można było poprowadzić skuteczne akcje. Niestety, żadna z drużyn ze słabości rywala nie korzystała. W 87 minucie dublet mógł mieć na swoim koncie T. Hareńczyk, jednak jego uderzenie zatrzymał bramkarz. Po chwili akcja przeniosła się pod drugą bramkę, gdzie bliski szczęścia w zamieszaniu był Kisiała.
We wspomnianej na wstępie 90 minucie Orzeł w jednej akcji miał trzy (!) świetne szanse na to, żeby zejść z boiska w glorii zwycięzcy, ale… Michał Dziubany przegrał pojedynek z bramkarzem Wiecheciem, do odbitej piłki dopadł Gzela, lecz również został zablokowany, w końcu próbował Łopata i chybił. Kibice Orła chwycili się za głowy, rzucając „grubszym” słowem, fani Dębu odetchnęli…
Dąb Tomice – Orzeł Radocza 1:1 (0:1)
Bramki: T. Hareńczyk 60 – Pustułka 15 (karny).
Dąb: Wiecheć – Targosz, Graca, Wojnar (52 Paluchowski) – K. Hareńczyk, Pamuła, Pacułt, Kotowicz – T. Hareńczyk, Skoczylas, Ornecki.
Orzeł: Nowak – Płaczek, Polak (6 Bogacz), Pszczeliński, Kisiała – K. Danek, Bobrek, Pustułka (46 M. Dziubany), P. Dziubany, Gzela – Łopata.
Źródło: Sportowa Gmina Tomice