Urząd Gminy Tomice
ul. Wadowicka 51
34-100 Tomice
Godziny otwarcia:
poniedziałek: 8:00 - 16:00
wtorek-piątek: 7:00 - 15:00
Dane kontaktowe:
+48 33 823 35 98
gmina@tomice.pl
Tomice / Dla turysty / Na kartach historii / Gospodarstwo rybackie Gostkowskich w Tomicach

Gospodarstwo rybackie Gostkowskich w Tomicach

Gospodarstwo rybackie Gostkowskich w Tomicach

Stawy tomickie, to „żywe” dziedzictwo przeszłości Tomic. Terasy zalewowe Skawy i mniejszych cieków wodnych od dawna były miejscem lokalizacji stawów rybnych. Hodowla karpia na tym terenie sięga czasów średniowiecznych. Pierwsze wzmianki o stawach, zwanych wtedy „sadzawkami” pochodzą z XIV w. W 1495 r. książę zatorski Janusz V zezwolił, aby właściciel wsi Jan Ugacz Tomicki przeprowadził do swoich stawów rybnych w Tomicach wodę z wyżej położonych stawów książęcych w Wadowicach. Tenże Jan Tomicki w 1517 r. kupił wójtostwo w Zatorze, w 1518 r. – wieś Laskową, a w cztery lata później również i stawy w tamtej wsi. W II połowie XVIII w. w Tomicach stawy dworskie zajmowały powierzchnię 150 mórg. Gwałtowny rozwój tutejszej gospodarki rybackiej przynosi II połowa XIX w. Wtedy wzorową hodowlę ryb prowadził tu baron Aleksander Gostkowski herbu Gozdawa, syn Romualda, dziedzica majątku Zagrody Proszowskie, urodzony w 1839 r. w Krakowie, mąż Ludwiki z Grabińskich. Brał udział w powstaniu styczniowym, w latach 1865-1868 studiował na akademii rolniczej w Hohenheim, po czym w 1868 r. kupił dobra tomickie od potomków Kryspina Żeleńskiego i Krystyny z Ankwiczów. Udzielał się społecznie, w 1874 r. był członkiem Wydziału Rady Powiatowej w Wadowicach, w 1881 r. członkiem Komitetu Towarzystwa Gospodarczo-Rolniczego w Krakowie. Zmarł w 1893 r. w tomickim dworze i został pochowany na cmentarzu parafialnym w Wadowicach.

Metody hodowli karpia w Tomicach przedstawił Aleksander Gostkowski na kongresie rybackim we gostkowski09aFreiburgu w 1887 r. wygłaszając odczyt „O gospodarstwie stawowem w Tomicach”. Tego samego roku Gostkowski zorganizował i sfinansował duże akwarium z rybami krajowymi na wystawie rolniczej w Krakowie. Jego stawy zajmowały obszar około 130 ha, a majątek ziemski 360 ha. Bolesław Marczewski, który pod koniec XIX w. osobiście oglądał gospodarstwo rybne Gostkowskiego, tak je opisał w książce „Powiat wadowicki pod względem geograficznym, statystycznym i historycznym”: „Stawów pod wodą było tutaj około 240 morgów, urządzonych wzorowo. Gospodarka odpowiadała ulepszonemu systemowi Dubisza, do uprawy stawów używano silnego kompostu, a na sprzedaż szła ryba trzechlatowa [trzyletnia]. Aby zyskać do handlu większą rybę, żywił ją śp. Gostkowski w ostatnim roku łubinem i otrzymywał wyniki zupełnie zadawalające”. System Tomasza Dubisza (Dubisch’a) polegał między innymi na zastosowaniu sztucznych tarlisk, dwukrotnym w ciągu roku przesadzaniu narybku do większych stawów oraz skróceniu hodowli karpia do trzech lub nawet dwóch sezonów, co w efekcie przynosiło wzrost wydajności stawów i produkcji rybackiej.

Aleksander Gostkowski stosował w tomickich stawach przy rozmnażaniu karpi ulepszoną metodę Dubisza, którą sam tak opisał [w: „O gospodarstwie stawowem w Tomicach”]: „Stawek tarłowy, stosownie do tej metody, trzymanym bywa przez ¾ roku zupełnie sucho. Dopiero na wiosnę, gdy temperatura wody dosięgnie +140 R., co zwykle ma miejsce w pierwszej połowie maja, zawadnia się takowy i równocześnie z wodą wpuszcza się do niego na tarło karpie do tego wybrane, tak zwane tarlaki. Zwykle trą się takowe w 24 godzin. Jeśli ciepłota sprzyja, wytarta ikra wylęga się za 3 do 5 dni. W tydzień po wylęgnięciu wypuszczam małe karpięta wraz z wodą, bez liczenia takowych, do poniżej położonego, dotąd sucho trzymanego, stawku. Tam pozostawiam je mniej więcej do 10 dni, po których upływie młode karpie do tego stopnia są rozwinięte, że je można bez obawy zniszczenia do innych stawów przesadzić i przeliczyć. – Jakoteż przesadzam je po raz drugi (mniej więcej z początkiem czerwca) przeznaczając przecięciowo po 4 sztuki na 1 metr powierzchni stawu. W stawach tych pozostawiam ich przez 6 tygodni i tu dorastają one co najmniej 5 cm długości. Po 6-ciu tygodniach (między 15 a 20 lipca) przesadzam je po raz trzeci do stawów świeżych, przeznaczając względnie do dobroci stawu od 1000 do 1500 sztuk na jeden hektar, czyli jedną sztukę na 7 do 10 metrów. W stawach tych pozostają do października i dorastają do 20 cm długości a 25 dekagramów wagi. Stawki tak do tarła, jak i do przesadzania młodych karpi przeznaczone, zostają zaraz po użyciu takowych rok rocznie osuszone,, nawożone i zasiewane [łubinem]. Od metody Dubisch’a odstąpiłem w tym względzie, że Dubisch przesadza karpie dwa razy i stawków tarłowych i rozsadowych nie uprawia.”.

W przeciwieństwie do systemu Dubisza, Gostkowski w jednym stawie mieszał ze sobą karpie różnego wieku i w celu pełniejszego wykorzystania składników pokarmowych dodawał do stawu inne gatunki ryb. Wśród nich był lin, karaś, płoć, kleń i drapieżny sandacz. W 1881 r. Gostkowski założył w Tomicach pierwszą polską sandaczarnię. W roku 1883 i 1885 niemieckie Towarzystwo Rybackie sprowadziło z Tomic po raz pierwszy do wód Renu, Menu i Jeziora Bodeńskiego znaczną partię jednorocznych i dwuletnich sandaczy, które doskonale zaadaptowały się do tamtejszych warunków.  Aleksander Gostkowski należał do jednych z największych eksporterów narybku do Niemiec i Szwajcarii. W tomickich stawach produkował jednak przede wszystkim karpie, o których pisał [w: „O gospodarstwie stawowem w Tomicach”]: „Ja hoduję rasę karpi szerokich i zarazem możliwie grubych. Szerokość moich karpi dochodzi mniej więcej 2/5 całej długości ciała. Głowy i wagę kości staram się o ile możności zmniejszać, a przyrost mięsa zwiększać.”. Do nawożenia stawów używał różnych nawozów: „latrynę”, „nawóz stajenny”, „nadfosforan wapna (kości palone, superfosfat)”, „nawóz koński”, „krew” z rzeźni, a ryby dokarmiał łubinem, grochem, otrębami, kiełkami słodowymi, a nawet mięsem. Stosując różne metody chowu i hodowli Aleksander Gostkowski wniósł znaczący wkład w wyhodowanie rasy „karpia galicyjskiego”, dziś zwanego „karpiem zatorskim”. Zajmował się zarówno produkcją ryby handlowej, jak i materiału zarybieniowego. W drugiej połowie XIX wieku ryby z gospodarstw stawowych z zachodniej Małopolski były sprzedawane bez pośrednictwa. W 1895 r. najwięcej ryb sprzedały gospodarstwa w Zatorze, Tomicach, Kaniowie, Nowych Dworach, Brzeźnicy i Polance. Karp zyskał sławę nie tylko na targach krajowych, ale i na europejskim rynku rybnym. Ryby wysyłano w beczkach drogą kołową, wodną lub kolejową. Świeże ryby (głównie karpi) wysyłano do Berlina, Hamburga, Wrocławia, Pesztu i Warszawy. Gostkowski był bardzo poważnym eksporterem materiału zarybieniowego, a jego gospodarstwo w Tomicach, jednym z najczęściej odwiedzanych obiektów stawowych zachodniej Małopolski.

W spadku po Aleksandrze Gostkowskim, Tomice przypadły synowi, również Aleksandrowi (trzech imion: Aleksander Romuald Józef). Ten urodził się w 1876, a około 1900 r. poślubił Różę Komornicką, córkę Stanisława i Zofii Słoneckiej. Aleksander Gostkowski – junior, kontynuował tradycje gospodarskie ojca. W 1894 r. stawy zajmowały w jego majątku 237 morgów, w których rotacyjnie połowa była pod wodą, a połowa pod uprawą. Z dostępnych materiałów źródłowych wynika, że w latach 1915-1920 przychody ze sprzedaży ryb handlowych i materiału zarybieniowego stanowiły około 30% przychodów ogólnych dworu. Pozostałe wpływy pochodziły ze sprzedaży mleka – około 15%, inwentarza żywego i ziemiopłodów (głównie zboża i ziemniaków), czynsze dzierżawne z gruntów, przychody ze sprzedaży drewna leśnego i dziczyzny (zajęcy, bażantów, dzikich kaczek) oraz ze sprzedaży prętów wiklinowych, szuwaru ze stawów i trawy z grobli, owoców, warzyw i kwiatów z ogrodu, czy też sprzedaży części gruntów. W okresie międzywojennym była tu obora zarodowa pod nadzorem Towarzystwa Rolniczego w Krakowie, jedna z nielicznych powiecie wadowickim.

Chów i hodowlę ryb prowadzono m.in. w stawach: Młyński, Niklowiec, Panin, Bagieniec, Sitkowiec, Deskowiec, Sierotowiec, Gołkowiec, Piotrowiec, Pod Lasem oraz w dzierżawionym od starostwa stawie Barwałd, położonym na terenie Wadowic. Spośród sprzedawanych ryb konsumpcyjnych, na pierwszym miejscu był karp, na drugim – lin, w dalszej zaś kolejności karaś i jaź złoty. Gostkowski sprzedawał również ryby łowione w dzierżawionej od starostwa Skawie, tzw. ryby białe, pstrągi, łososie, szczupaki. Głównym odbiorcą ryb konsumpcyjnych w latach 1915-1920 był Tobiasz Einhorn z Wadowic, który na przykład od 1 lipca 1916 r. do 30 czerwca 1917 r. kupił 5500 kg karpi, 250 kg linów i 120 kg jazi złotych, licząc po 5 koron i 20 halerzy za kilogram każdej ryby. Gostkowski produkował też bardzo duże ilości materiału zarybieniowego do stawów karpiowych. W tym samym okresie, wśród odbiorców narybku (26 koron za kopę) i kroczka (10-12 koron za kg) byli włościanie i właściciele okolicznych wsi, m.in. Gustaw Walaszek z Gierałtowic (600 kop narybku), Szczerbowski z Frydrychowic (75 kop narybku), Tomasz Rychlik z Tłuczani (100 kg kroczka), Ludwik Chrząszcz z Graboszyc (14 kg kroczka, 10 kop narybku), administracja dóbr zatorskich (1170 kg kroczka), ks. Stefan Bobrowski (45 kg kroczka). Aleksander Gostkowski zmarł w Krakowie w 1949 r., Róża z Komornickich Gostkowska – w 1970 r., również w Krakowie. Pozostawili po sobie, urodzonych w Tomicach: córkę Marię Grenso (1907-1977) oraz dwóch synów: Stanisława (1906-1977) i Zygmunta (1910-2005). Wszyscy są pochowani w rodzinnym grobie na cmentarzu parafialnym w Wadowicach. Syn Aleksandra, Stanisław, został doktorem ichtiologii i asystentem na Wydziale Rolnym Uniwersytetu Jagiellońskiego w Krakowie. Jego losy są niezwykle interesujące. Na początku II wojny światowej w stopniu podporucznika trafił do oflagu II B Arnswalde w dzisiejszym Choszcznie (nr obozowy 776/II/B), gdzie reżyserował obozowe przedstawienia teatralne i występował w „Teatrze Symbolów” oraz redagował prasę: „Gazetkę obozową” i „Za drutami”. W 1943 roku został członkiem delegacji oficerów – jeńców obozów niemieckich w Katyniu. Przygotował dla aliantów obszerny raport z Katynia, który w dziwnych okolicznościach zaginął. W obawie przed represjami (zbyt dużo wiedział) nie wrócił do kraju. W 1952 r. ożenił się w Londynie z Anną ze Stadnickich. Zmarł w Pretorii w Afryce Południowej. W roku 1978 brat Zygmunt sprowadził urnę z jego prochami do Wadowic.

W latach 1939–1945 majątek Gostkowskich został przejęty przez władze okupacyjne. Zarządzał nim Niemiec, niejaki Dűr. W styczniu 1945 r. podczas krótkich, ale bardzo zaciętych walk między ustępującymi Niemcami a nacierającymi wojskami sowieckimi, od silnego ognia artyleryjskiego ze wzgórz woźnicko-witanowickich po przeciwnej stronie Skawy, zostały zniszczone zabudowania dworskie. Wkrótce majątek rozparcelowano na podstawie dekretu Polskiego Komitetu Wyzwolenia Narodowego z 1944 r., a stawy upaństwowiono. Dziś kompleks stawów rybnych, własności Przedsiębiorstwa Produkcji i Hodowli Ryb Słodkowodnych w Krakowie – Oddział w Rudzach, jest oddany w dzierżawę przedsiębiorcy z Tomic. Na miejscu dawnych zabudowań dworskich powstały barakowe budynki, w których w latach siedemdziesiątych XX wieku mieściły się Zakłady Jajczarsko-Drobiarskie, dziś Zakłady Mięsne „Brado-2”. Na terenie dawnego parku podworskiego utworzono boisko sportowe, wybudowano pawilon sportowy (dziś mieści się w nim biblioteka i ośrodek kultury), postawiono w 2003 r. gimnazjum, a w 2007 r. halę sportową.

Dzieje i dorobek gospodarstwa stawowego Gostkowskich oraz jego wpływ na hodowlę ryb i rozwój rybactwa w Polsce, co najmniej z dwóch względów, wymagają upowszechnienia. Po pierwsze, kompleks stawów rybnych w Tomicach stanowi niezwykle istotny element obszaru „Dolina Karpia” obejmującego siedem gmin położonych w zachodniej części województwa małopolskiego: Brzeźnica, Osiek, Polanka Wielka, Przeciszów, Spytkowice, Tomice i Zator. Gminy te działają wspólnie na rzecz rozwoju obszaru historycznego zagłębia hodowli karpia w Małopolsce Zachodniej, z uwzględnieniem promocji oraz ochrony środowiska naturalnego, krajobrazu i zasobów historyczno-kulturowych, rozwoju turystyki i kultury, a także popularyzacji i rozwoju produkcji wyrobów regionalnych. Po drugie, tomickie stawy położone są na ustanowionym w 2008 r. obszarze specjalnej ochrony ptaków Natura 2000 pn. Dolina Dolnej Skawy. To obszar niezwykły pod względem wartości przyrodniczych. Stanowi ostoję wielu gatunków ptaków o znaczeniu międzynarodowym.

Opracował: Ryszard Góralczyk

Materiały źródłowe:
1. O gospodarstwie stawowem w Tomicach; Aleksander Gostkowski, Kraków 1887
2. Księgi kasowe dworu Aleksandra Gostkowskiego w Tomicach z lat 1916-1920
3. Powiat wadowicki pod względem geograficznym, statystycznym i historycznym; Bolesław Marczewski, Kraków 1897
4. Kto był kim w Wadowicach; Gustaw Studnicki, Wadowice 2004
5. Zarys historii gospodarstwa wiejskiego w Polsce, t. 3; Praca zespołowa pod red. Janiny Leskiewiczowej, wykonana w Instytucie Historii Kultury Materialnej i Instytucie Historii Polskiej Akademii Nauk, Warszawa 1970
6. Studia i materiały z dziejów nauki polskiej, t. 9; Praca zespołowa, wykonana w Komitecie Historii Nauki i Techniki Polskiej Akademii Nauk, Warszawa 1964