Urząd Gminy Tomice
ul. Wadowicka 51
34-100 Tomice
Godziny otwarcia:
poniedziałek: 8:00 - 16:00
wtorek-piątek: 7:00 - 15:00
Dane kontaktowe:
+48 33 823 35 98
gmina@tomice.pl

Tomice

OLYMPUS DIGITAL CAMERA

Wieś z siedzibą Urzędu Gminy, bezpośrednio sąsiadująca z Wadowicami, przy szosie Zator – Wadowice, położona na pogórzu Wielickim na lewym brzegu Doliny Skawy, granicząca od wschodu w Pogórzem Wielickim. Najbardziej na południe wysunięty jest przysiółek Patria, który położony jest na rozległym cyplu, skąd rozciąga się najbardziej malowniczy widok na Dolinę Skawy, za nią – na Pogórze Wielickie, a przede wszystkim na odległą o kilka kilometrów grupę Łamanej Skały w Beskidzie Małym i głęboką perspektywę Przełomu Skawy przez Beskid Mały. Po raz pierwszy wieś pojawia się w dokumentach w 1438 r. z nazwą pochodzącą od imienia „THOMA”. W XVI wieku współwłasność Tomickich, Frydrychowskich i Brandysów. W wieku XIX współwłasność Krystyny Żeleńskiej, Brandysów i A.Gostkowskiego. Ostatnimi właścicielami byli Gostkowscy, których dwór spłonął w czasie ofensywy sowieckiej w 1945 roku.
W pobliżu Urzędu Gminy znajdują się XIX – wieczne kapliczki: kaplica św. Jakuba (do lat 80-tych ub. stulecia pełniąca rolę kościoła) i kaplica św. Floriana na skrzyżowaniu dróg.
W Tomicach urodził jeden z najwybitniejszych rzeźbiarzu z regionu Wincenty Bałys.

Historia sołectwa Tomice

his_tomiceWieś na widowni dziejowej pojawiła się dość późno, bo dopiero na początku XV w. Istnieją jednak poważne przesłanki, że ciągłe osadnictwo na terenie Tomic istniało co najmniej dwa wieki przedtem, a prawdopodobnie nawet znacznie wcześniej. Najważniejszą przesłanką jest nazwa przysiółka Patria, a właściwie Patryja. Przysiółek ten położony jest na wyniosłym cyplu, wcinającym się daleko w głębokie obniżenie wideł Choczenki i Skawy, dającym znakomity, nieomal panoramiczny, wgląd na rozległą okolicę. W średniowieczu ten, kto posiadał taki punkt i jeśli go obwarował, w przypadku zauważenia zagrożenia od nieprzyjaciół mógł szybko podjąć skuteczną obronę. Trzeba też wziąć pod uwagę, że o panowanie nas okolicznym terenem w dorzeczu dolnej Soły i Skawy, od XI do XII w. toczyła się ostra rywalizacja między piastowskimi książętami śląskimi, znajdującymi się pod wpływem Czech, a książętami polskimi w Krakowie. W 1177 lub 1179 r. granica między tymi księstwami przesunęła się na wchód i oparła się o linię Skawy, a w 1274 r. sięgnęła nawet Skawinki. Nic zatem dziwnego, że w dorzeczu Skawy powstało wówczas wiele różnego rodzaju udokumentowanych źródłowo punktów obronnych (Grodzisko, Zator, Graboszyce, Grudki w Woźnikach, Wyźrał koło Spytkowic i inne).Wszystkie te obiekty znajdują się w promieniu zaledwie kilkunastu kilometrów od Tomic. „Patrati” czy „patriti” po czesku, w języku polskim oznaczało to samo co „wyzierać”, a „patria” czy „wyźrał” – to miejsce, z którego się wyziera. Prawdopodobnie jeden z takich „wyźrałów” znajdował się również w Tomicach, a jeśli tak, to w bezpośrednim sąsiedztwie musiała istnieć siedziba jakiegoś możniejszego rycerza.
Tak czy inaczej, nazwa „Thomic” po raz pierwszy w dokumentach pojawiła się dopiero w 1438 r. Jej prawie nie zmienione do dziś brzmienie może świadczyć, że nazwa wsi pochodzi od imienia bliżej nie znanego Toma, które wówczas pisało się „Thoma”. W 1441 r. Lauretius (czyli Wawrzyniec) z Tomic, zwany popularnie Vgecz (Ujec, może „Wujek”?) był jednym z poręczycieli przyrzeczenie ze strony księcia oświęcimskiego Wacława wobec króla Władysława Warneńczyka, że Książe złoży mu hołd lenny. W 1457 r. Jan Ugecz z Tomic (taki sam przydomek może świadczyć, że był to syn Wawrzyńca) między innymi potwierdził, że Książe Janusz IV sprzedał księstwo oświęcimskie królowi Kazimierzowi Jagiellończykowi. Jan Ugyecz (pisany także jako „Ugacz”) występował również w 1470 r. W 1495 r. Książe zatorski Janusz V zezwolił, aby właściciel wsi Jan Ugacz Tomicki (już z ukształtowanym nazwiskiem) przeprowadził do swoich stawów rybnych w Tomicach wodę z wyżej położonych stawów książęcych w Wadowicach. Ten Jan Tomicki w 1518 r. zakupił wieś Laskową, a w cztery lata później również stawy w tamtej wsi. Zaprowadził więc rozległe gospodarstwo rybne. Po którymś z „Ujców” dziedziczył Tomice jakiś Wnanczek (czyli „Wnuczek”). Nie wiadomo, czy tych Janów i Wnanczka łączyło jakieś pokrewieństwo (choć przydomki świadczyłyby, że raczej tak), a nawet nie wiadomo, z jakiego rodu się wywodzili. W każdym razie trzeci z Janów używał już stale nazwiska Tomicki, urobionego od nazwy wsi.

Wkrótce nazwisko Tomicki w Tomicach zanikło, w wieś przeszła w ręce Brandysów herbu Radwan: w 1522 r. – Mikołaja, w 1552 r. – Michała Brandysa z Tomic. W tym samym okresie połowę Tomic oraz część Radoczy i Frydrychowic posiadał Aleksy Frydrychowski herbu Kornicz, a nieco później jego brat – Jan Frydrychowski, zwany „z Tomic i Radoczy” (zmarły przed 1559 r.). Inna część wsi należała do Pisarzowskiego. W ten sposób Tomice stały się wsią zagrodową, cząstkową lub zaściankową, podobnie jak sąsiednie Frydrychowice i Radocza. Oznaczało to, że we wsi występowały niewielkie posiadłości drobnej szlachty, zwanej „zaściankową”, „szaraczkową” lub „zagrodową”. Podobna sytuacja trwała w XVI, XVII i na początku XVIII w. Ponieważ w tym okresie nie zaistniały we wsi ważniejsze wydarzenia, tylko dla przykładu podajemy niektóre nazwiska dziedziców cząstkowych, a to: Mikołaj Starowieyski (1646 r.), Władysław (1683 r.) i Mikołaj (1692 r.) z Brzezia Russoccy, Samuel (1691 r.) i dwaj Janowie (przed 1709 r. i w 1723 r. – dziedzice Górnych Tomic) Ilniccy, Gabriel Frydrychowski i Marian Brodecki (obaj w 1693 r.).

Dopiero od połowy XVIII w. różne cząstki wsi zaczęli skupiać przedstawiciele rodziny Biberstein Starowieyskich herbu własnego, zwanego też herbem Rogala. Rodzina Biberstein Starowieyskich wywodziła się prawdopodobnie z Łużyc lub ze Śląska. Pierwotnym ich nazwiskiem było Biberstein. W ciągu XIV w. rozprzestrzeniła się w księstwie oświęcimskim, przybierając różne nazwiska, w zależności od miejsc stałego zamieszkiwania poszczególnych ich przedstawicieli. Interesująca nas gałąź Bibersteinów osiedliła pod koniec XVI w . w Starej Wsi koło Wilamowic, od której przyjęła nazwisko Starowiejskich (Starowieyskich), zachowując jednak nazwę herbu (Biberstein – róg jeleni) jako przydomek. Wchodząc w liczne koligacje rodzinne, w tym z Palczowskimi, stawali się dziedzicami wielu majątków ziemskich w okolicy, na przykład pobliskich Gierałtowic, Rudz, Tłuczani, Witanowic, Lgoty i kilku innych. Już w 1733 r. cząstkę Tomic posiadał Samuel Starowieyski. Jednym z bardziej znanych Biberstein Starowieyskich był burgrabia krakowski Damian, właściciel Tłuczani, Witanowic, Lgoty i części Gorzenia Dolnego, który w 1757 r. chyba od Jan Silnickiego zakupił również większą część Tomic, gdzie po sześciu latach zmarł. Po Damianie Tomice dziedziczył jego bratanek Jan, który w 1781 r. nabył od Józefa Ankwicza pięciowioskowe dawne starostwo niegrodowe barwałdzkie i stał się panem największej w dawnych czasach fortuny, obejmującej 17 wsi i 9 folwarków.

Współwłaścicielką Tomic była jego siostra Anna, a żona wspomnianego wyżej Józefa Ankwicza, targowiczanina i zdrajcy Polski, który w decydujący sposób przyczynił się do zatwierdzenia drugiego rozbioru Polski na Sejmie w Grodnie w 1793 r./ Po Annie Ankwiczowej Tomice przypadły córce Krystynie, która wyszła za mąż za hrabiego Kryspina Żeleńskiego, reprezentującego tak zwaną ”linię hrabiowską” rodu – z młodszej gałęzi krakowskich Żeleńskich. Założycielem tej linii był Franciszek z Żelanki (koło Radomia) herbu Ciołek, który od cesarza austriackiego Franciszka II uzyskał tytuł dziedzicznego hrabiego Galicji. Jego synem był właśnie Kryspin. Ciołkowie byli w dawnej Polsce bardzo rozrodzenie, a ich przedstawiciele nosili co najmniej kilkanaście różnych nazwisk. Do najsławniejszych rodzin herbu Ciołek należy zaliczyć Żeleńskich, z których wywodzili się między innymi: znany kompozytor Władysław i jego syn, pisarz Tadeusz Żeleński „Boy”. Reprezentowali oni jednak inną, straszą, niehrabiowską linię krakowską, która skupiała się głównie w majątkach w pobliży Bochni – w Brzeziu i Grodkowicach. Hrabia Kryspin natomiast posiadał majątki, położone na południowy zachód od Krakowa: Piekary, Liszki, Krzywaczkę, sąsiednią Radoczę, Kossowę i Tomice.

Po śmierci Kryspina Żeleńskiego w 1830 r., Tomice odziedziczyło jego czworo dzieci z tytułem hrabiowskim: synowie – Wit, Władysław oraz córki – Antonina i Ludwika. Antonina – z męża Milieska, zmarła w 1837 r. i swoją część Tomic przekazała synowi Alfredowi Milieskiemu (od 1857 r. właścicielowi klucza w Piekarach koło Krakowa). Nikt ze spadkobierców nie był jednak zainteresowany posiadaniem Tomic. Najstarsza Ludwika była bowiem żoną Leona Wężyka z Paszkówki i tam osiadła. Wit w 1868 r. nie miał męskiego potomka, a liczył już 66 lat. Alfred Milieski posiadał obszerny klucz piekarski, w a Tomicach zaledwie niewielką cząstkę. Władysław Żeleński w 1845 r. ożenił się z Węgierką, dziedziczką magnackiej fortuny i osiadła stałe na Węgrzech. Zmarł w 1863 r., a jego spadkobiercy w Tomicach, Robert i Matylda, nie zamierzali powracać do Polski. Toteż w 1868 r. wszyscy wyżej wymienieni zgodnie sprzedali całe Tomice Aleksandrowi Gostkowskiemu herbu Gozdawa, swemu powinowatemu (jego siostra Maria była żoną Stanisława Żeleńskiego z „niehrabiowskiej” gałęzi tej rodziny). Gostkowski posiadał ponadto Zagrody koło Proszowic i Kacice koło Słomnik.

Aleksander Gostkowski był zamiłowanym gospodarzem majątku w Tomicach o powierzchni około 360 ha ora na stawach o powierzchni około 130 ha. B.Marczewski, który pod koniec XIX w. osobiście oglądał gospodarstwo rybne Gostkowskiego,tak je opisał w książce „Powiat wadowicki pod względem geograficznym, statystycznym i historycznym”: „Stawów pod wodą było tutaj około 240 morgów, urządzonych wzorowo. Gospodarka odpowiadała ulepszonemu systemowi Dubisza, do uprawy stawów używano silnego kompostu, a na sprzedaż szła ryba trzechlatowa. Aby zyska na handlu większą rybę, żywił ją śp. Gostkowski w ostatnim roku łubinem i otrzymywał wyniki zupełnie zadawalające. System Tomasza Dubisza polegał między innymi na zastosowaniu sztucznych tarlisk, dwukrotnym w ciągu roku przesadzaniu narybku do większych stawów oraz skróceniu hodowli karpia do trzech lub nawet dwóch sezonów. Gostkowski był wychowankiem wybitnego specjalisty w hodowli ryb, Michała Naimskiego, generalnego pełnomocnika dóbr Zatorskich Potockich.

W spadku po zmarłym w 1893 r. Aleksandrze Gostkowskim, Tomice przypadły synowi, również Aleksandrowi, który kontynuował tradycje gospodarskie ojca. Podczas okupacji niemieckiej, w latach 1939 – 1945 majątek został przejęty przez władze okupacyjne. W styczniu 1945 r. podczas krótkich, ale bardzo zaciętych walk między ustępującymi Niemcami a nacierającymi wojskami sowieckimi, od silnego ognia artyleryjskiego ze wzgórz woźnicko-witanowickich po przeciwnej strony Skawy, zostały zniszczone zabudowania dworskie. Wkrótce majątek Gostkowskich został rozparcelowany na podstawie dekretu Polskiego Komitetu Wyzwolenia Narodowego z 1944 r., a stawy upaństwowione. Na miejscu dawnych zabudowań powstały barakowe budynki, w których w latach siedemdziesiątych mieściły się Zakłady Jajczarsko-Drobiarskie w Wadowicach, w latach osiemdziesiątych przejęte przez Zakłady Jajczarsko-Drobiarskie Śląskich Zakładów Drobiarskich w Chorzowie-Batorym, a po przemianach ustrojowych w 1989 r. przekształcone w Zakłady Mięsne „BRADO” S.A. w Orzeszu Oddział nr 2 – Ubojnia Drobiu w Tomicach.

Na terenie dawnego parku podworskiego założono boisko Ludowego Zespołu Sportowego, pawilon LZS, a ostatnio powstał również budynek Gimnazjum w Tomicach.

Tekst opracowano na podstawie:
Julian Zinkow – „Wadowice i okolice” – Przewodnik monograficzny
Drukarnia i Wydawnictwo „Grafikon” – Wadowice 2001